Python w Linux | Notatki techniczne
← Wróć

Python w Linux

Ostatnio pisałem jak zainstalować Python w Windows. Czas pokazać na przykładzie systemu Linux Mint co musisz zrobić bo jak zauważyłeś pewną rzecz. Python już tam jest. System ma go wbudowanego od nowości. Mogłoby się wydawać, że wystarczy otworzyć edytor i od razu zacząć działać. Sprawa wygląda jednak nieco inaczej ze względu na zupełnie nowe zasady bezpieczeństwa.

Zastanawiasz się pewnie, po co nam jakieś wirtualne środowisko, skoro język jest gotowy do pracy na wyciągnięcie ręki. Odpowiedź jest bardzo prosta i dotyczy stabilności twojego komputera. Twój Linux używa tego głównego Pythona do własnych, niezwykle ważnych celów systemowych. To właśnie on sprawia, że aktualizacje działają, a graficzny interfejs funkcjonuje bez zarzutu. Wyobraź sobie, że jeśli zaczniesz instalować własne, eksperymentalne dodatki prosto do głównego systemu, możesz przypadkowo popsuć narzędzia używane przez system. Kiedyś wielu początkujących programistów w ten sposób niszczyło swoje systemy operacyjne.

Dlatego twórcy Linuksa wprowadzili twardą zasadę. Zostawiamy główny Python w spokoju. Zamiast tego budujemy dla siebie prywatne, zamknięte środowisko. W świecie IT nazywamy to środowiskiem wirtualnym. W takim środowisku masz całkowicie własną kopię Pythona. Możesz tam do woli bałaganić, instalować najdziwniejsze biblioteki i testować kod, a twój Linux Mint pozostanie w stu procentach bezpieczny.

Zobaczmy wspólnie jak to zrobić u ciebie na komputerze. Załóżmy, że znajdujesz się w swoim głównym katalogu, czyli w ścieżce /home/user.

Stwórzmy środowisko wydając poszczególne komendy.

Po pierwsze upewnij się, że masz python3-venv.

bash
sudo apt install python3-venv

Następnie utwórz katalog bazowy.

bash
mkdir -p ~/python-envs

Kolejny krok utwórz wirtualne środowisko.

bash
python3 -m venv ~/python-envs/tools

Następny krok to zaktualizuj pip.

bash
~/python-envs/tools/bin/python -m pip install --upgrade pip

Skoro nasze wirtualne środowisko jest już gotowe, pora wyposażyć je w dodatkowe narzędzia. W świecie programowania takie gotowe elementy nazywamy bibliotekami. Służą one do ułatwiania pracy, żebyś nie musiał pisać skomplikowanych rzeczy od zera. Do ich pobierania służy właśnie wspomniany przed chwilą program pip.

Zainstalujmy dla przykładu bardzo popularną bibliotekę requests. Służy ona do łatwego pobierania danych ze stron internetowych. Aby to zrobić musimy użyć instalatora prosto z naszego wirtualnego środowiska. Wystarczy wpisać w terminalu poniższą komendę.

bash
~/python-envs/tools/bin/python -m pip install requests

Używając tej długiej ścieżki masz stuprocentową pewność, że nowa biblioteka trafi wyłącznie do twojego bezpiecznego folderu. Główny system operacyjny nawet nie zauważy tej instalacji. Dzięki temu unikniesz konfliktów wersji i bałaganu na dysku.

Kiedy napiszesz już swój pierwszy skrypt, musisz powiedzieć systemowi, żeby użył właśnie tego wirtualnego środowiska. Robimy to za pomocą specjalnej linijki na samej górze twojego pliku z kodem. Programiści nazywają tę magiczną linijkę shebang.

python
#!/home/user/python-envs/tools/bin/python

Dzięki tej jednej prostej instrukcji twój kod zawsze uruchomi się w odizolowanym i bezpiecznym środowisku. Twój system będzie działał bezawaryjnie, a ty zyskasz pełną wolność w tworzeniu nowych aplikacji. Powodzenia w nauce programowania.

Przygotowałem skrypt bash do automatycznego utworzenia wirtualnego środowiska. Zawiera wszystkie polecenia użyte w tekście.

↑ Na górę